Logowanie Utwórz konto
Zaloguj się z wykorzystaniem konta Steam

Logowanie Utwórz konto
Zaloguj się z wykorzystaniem konta Steam


Smutne community Half-Life
#1
Miałem wątpliwości co do wyboru działu, padło na ten, niech będzie.

Trafiłem dziś na ten filmik:





Lajki się sypią, wyświetlenia zgadzają, a wszyscy fani uniwersum Half-Life / Portal masują łomy jak pojebani. A ja patrzę na to ze smutkiem. Widzę bowiem ludzi, którym ktoś od lat pluje w twarz, a oni wciąż mówią, że to wspaniały, letni deszcz.

Co jakiś czas jakiś zapaleniec wypuszcza filmik oparty np. na Portalu, a wszystkie serwisy związane z Half-Life / Portal jak oszalałe piszą o tym newsy, bo... coś się pojawiło w klimatach. 

A w międzyczasie świat pędzi jak pojebany do przodu. Gdy my z wypiekami na twarzy pisaliśmy na tym forum pierwsze posty o Half-Life czy Portal, świat ekscytował się League of Legends i Minecraftem, a wielu youtuberów zbiło fortuny nagrywając swoje rozgrywki w świecie klocków.

Gdy trzęsącymi rękami pisaliśmy o kolejnym rzekomym wycieku informacji o Half-Life 3, bazującym na 2 linijkach kodu w jednym pliku pośród 30 tys. innych w ramach aktualizacji Doty2, świat odkrył CSGO, skiny, skrzynki i turnieje.

A my wciąż jesteśmy w tym samym miejscy co 3, 4, a nawet 7 lat temu. Wciąż czekamy, mimo że Valve postawiło już na nas krzyżyk. Nie potrafimy zaakceptować, że świat ma nas w dupie, nikogo już nie interesuje znakomita fabuła, świetnie wykreowane uniwersum czy genialny balans między liniowością, a ciekawie prowadzonym wątkiem głównym.

Valve dostrzegło geniusz gier online, o czym Gaben wspominał w AmA na Reddit. Po co rok w rok wydawać nową grę, kiedy można stale rozwijać tę samą (vide CSGO, Dota2, TF2). Half-Life 3 jest obarczony gigantycznym ryzykiem: gracze chcą dostać produkt, który w dniu premiery będzie genialny, doskonały, dopieszczony. Grę online można swobodnie wydać jako betę i zgodnie z uwagami społeczności stopniowo aktualizować i udoskonalać.

Kiedy ruszało to forum, byłem na początku studiów. Miałem zdecydowanie więcej czasu, a przy tym więcej naiwności. W tym momencie jestem na 5 roku, wciąż studiując dziennie, pracuję na pełen etat (a ze względu na zawód i ilość obowiązków z pełną odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że pracuję nawet więcej niż ustawowe 40h tygodniowo).

Kiedy po całym dniu wracam do domu nie ma we mnie już ochoty, by znów przyjmować na klatę upokorzenia, jakie funduje nam Valve. Zgadza się: upokorzenia. Half-Life, podobnie jak Fallout, może poszczycić się niewiarygodnie zaangażowanym community. To, jak traktuje nas Valve, to jak niepoważnie podchodzą do komunikacji z fanami, jest po prostu żałosne.

Dlaczego smutne community Half-Life? Bo zakłamujące rzeczywistość, godzące się na upokorzenia ze strony... firmy, której głównym celem jest zarobek. Zrobiliśmy z Half-Life i Valve bożka - święta krowę - której wszystko wybaczamy, byle tylko dostać jakiś smaczek z uniwersum Half-Life jak grafika, nieużyty model czy informacje o niedoszłym epizodzie 4.

Chuj wam w tłustą od nadmiaru kasy dupę, Valve. To forum będzie działać ze względu na obecnych tu ludzi i dla obecnych tu ludzi, nie zaś ze względu na was.
Odpowiedz
#2
Mocne słowa, co prawda to prawda, narazie Valve zajmuje się "trzepaniem hajsu" na grach online: CS:GO, Dota 2 czy TF2, i pewnie w ciągu 5 lat albo i dłużej to się nie zmieni. Pewnie prawie wszyscy stracili nadzieje na HL3, ja mimo że jestem fanem tej serii od 3 lat, to już nadzieje straciłem bo wiem że Volvo nie zrobi w ciągu najbliższego czasu żadnej gry na singla, co najwyżej to przeportuje swoje starsze tytuły na Source 2. To takie robienie chuja z fanów, i to prawda że Valve ma w dupie community HL, jak i resztę gier, chociażby Portala czy Left 4 Dead'a. Valve mogłoby chociaż dać prawa innemu studiu, np. w przypadku Arkane Games którzy zrobili świetne gry: Dark Messiah na silniku Source czy Dishonored, aby to oni zrobili chociażby ten czwarty epizod w Ravenholm. Chyba że to wszystko kłamstwo i Half-Life 3 powstaje po cichu od kilku lat, dobrze że Valve udostępniło chociaż Source SDK jak i silnik Source dla developerów, Source to mój ulubiony silnik graficzny, może dlatego że dość dużo czasu spędzam w Garry's Modzie, i cieszę się że powstało tyle gier na tym silniku (SiN Episodes: Emergence, Vampire The Masquarade: Bloodlines itp...) i mam nadzieje że to samo stanie się z Source 2 dzięki czemu powstanie wiele gier na tym znakomitym silniku z poza siedziby Valve.
Odpowiedz
Podziękowania dali:
#3
Kto potrzebuje Valve kiedy istnieje Black Phoenix?

HALF-LIFE 3 < 10 znaków (bez spacji)
RESURGENCE < 10 znaków

Resurgence potwierdzony, jutro zmieniam imię na Gabriel
Odpowiedz
Podziękowania dali:
#4
esterling, właściwie napisałeś wszystko co od paru lat leży mi na wątrobie w temacie Valve i HL...
Niestety branża idzie w takim a nie innym kierunku - tak jak napisałeś na topie są gry multi razem z tymi wszystkimi mikrotransakcjami, czapkami i innymi gównami. Na to jest popyt, więc i jest na czym trzepać kasę...
Ja osobiście nigdy nie zrozumiem, jak bieganie tam a nazot po małej mapie, napieprzanie we wszystkich dookoła i słuchanie bluzgów niedorozwiniętych gimbusów (faktycznych bądź mentalnych) może być fajniejsze, niż odkrywanie wciągającej fabuły połączonej z ciekawym gameplayem i jeszcze grafiką, tworzącą niezapomniany klimat. Ale cóż, starzeję się, może dlatego wolę starego dobrego HLa od jakiejś doty-sroty... Nie mówię oczywiście, że gry multi są złe i że grają w nie sami idioci, tylko po prostu mnie również boli serduszko jak patrzę na politykę Valve. Frown
Odpowiedz
Podziękowania dali:
#5
Tak dziś dla Valve liczą się gry na multi,dla mnie nie są to złe gry,bo zresztą gdyby nie gry single nie byłoby multi dla przykładu bez half life nie byłoby counter strike a przykładów jest mnóstwo,rzecz w tym że nas(tych czekających na half life 3)mają gdzieś,robią sobie co jakiś czas żarty a wiemy że żartować można jednak jak się robi to za długo staję się męczące i nikomu już nie do śmiechu,choć śmiem twierdzić tak jak Fox Mulder że gdzieś tam leży prawda i po prostu jest przed nami ukrywana,tylko jaka ona jest...no cóż,poczekamy pewnie sobie na odpowiedź,bo to właśnie ta niepewność jest najgorsza :/
Odpowiedz
Podziękowania dali:
#6
Niby racja, wszystkich tak ciągnie do multiplayerów, ale jednak jest jeszcze wielu ludzi, którzy doceniają wkład w fabułę, wykreowanie postaci, jak właśnie w Half-Life / Portal. Ja np. nie mogę zdzierżyć multiplayerów, ciągle się to samo robi, a postępu praktycznie nie widać. Wszystko wygląda dokładnie tak samo, tylko gracze coraz więcej przekleństw znają, w odróżnieniu od gier z bogatą fabułą, gdzie zawsze można zobaczyć coś nowego.
Odpowiedz
Podziękowania dali: b6d9c85c21 , 0139e0c91e
#7
Ja nie mam nic do muliplayerów, ba, bardzo lubię. Jeśli chodzi o granie to najwięcej godzin spędziłem grając w sieciowe FPSy: Call of Duty 1 (z 6 lat), HL2: Deathmatch (z 3 lata), CSGO (będzie ponad rok). Są świetną rozrywką, gdy po całym dniu wracasz z pracy zmęczony i poirytowany i chcesz szybkiej, dynamicznej rozgrywki: wchodzisz - strzelasz - wyłączasz. Ba, nawet zaczynam się zastanawiać czy nie przerzucić się na Call of Duty znowu (ale to nowe), bo prostota rozgrywki jest niezwykle kusząca.

To, o czym mówiłem, to naiwność naszej społeczności i godzenie się na upokorzenia. Każdy wciąż zapowiada, że ma w dupie Valve i wcale nie czeka na HL3, ale gdy tylko pojawi się najmniejszy przeciek czy choćby wskazówka to wariujemy, ręce nam się trzęsą i masujemy łom osiągając smutny orgazm poniżanego dzieciaka.

A Valve to wykorzystuje, wie, że jesteśmy na każde skinienie i nakręcimy hype jakiego Wiedźmin, Fallout i Gothic nie widziały.
Odpowiedz
Podziękowania dali: 0139e0c91e , 5dc40f7762
#8
Uważam jak wyżej. ..
Odpowiedz
Podziękowania dali:


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości