Logowanie Utwórz konto
Zaloguj się z wykorzystaniem konta Steam

Logowanie Utwórz konto
Zaloguj się z wykorzystaniem konta Steam


Nowa teoria HL/Portal
#1
Witam, ostatnio zacząłem się zastanawiać na czym w zasadzie polega różnica między technologią tworzenia portali Black Mesy/Combinatu, a opozycyjną firmy Aperture. Po zagraniu w każdą grę jeszcze raz, poczytaniu na stronach wiki, oraz w zasadzi poprzez zwykłe olśnienie podczas randomowego przeglądania internetu, wpadłem na pomysł, którego konsekwencje są doprawdy nieprzewidywalne. Zrozumiałem bowiem, lub tak mi się wydaję, na czym polegają różnicę w koncepcjach obu sposobów teleportacji.

Pierwszą wskazówkę w zrozumieniu różnicy jest oczywisty fakt, że teleporty BM/Combinatu opierają się o tzw. wymiar Xen. Miałby to być wymiar kieszonkowy dający możliwość łączenie różnych, bardzo odległych punktów w ramach całego wszechświata. Jaki z tego wniosek? Teleport serii HL pozwala nie tyle przemieszczać się z punktu A do B, ile podróżować w większej ilości wymiarów. Zgodnie z obecnymi teoriami naukowymi pewne jest istnienie czterech podstawowych wymiarów, w których żyjemy. Jednak wysoce prawdopodobne jest istnienie większej ich ilości, bo to wyjaśniało by wiele istniejących oddziaływań mechaniki kwantowej. Wiąże się to takimi rzeczami jak teoria strun, czy teoria superstrun. Nie udaję że rozumiem z tego więcej niż przeciętny człowiek, ale sądzę, że w uniwersum HL nie tylko potwierdzono ich istnienie, ale na dodatek odkryto możliwość podróżowania w nich. Stąd ekspedycje BM do wymiaru Xen, oraz stworzenie technologii teleportacji. A jeśli dobrze rozumiem, Combinat korzysta z podobnej technologii, która nawet nie jest o wiele bardziej zaawansowana. To dlatego rebelianci nie tylko zdołali dogonić w tym względzie okupantów, ale nawet pójść o krok dalej.

Co jednak z Portal Gunem, oraz firmą Aperture. Mimo że nie ma wielu wskazówek co do tego jak działa ich urządzenie, to samo Valve ujawniło ciekawy film o właściwościach technologii AS.





Słowo klucz w tym filmie to Multiverse, czyli Wieloświat po polsku. Jest to koncepcja istnienia nieksończonej ilości wszechświatów równoległych, każdy z własnym zestawem WYMIARÓW. Te wszechświaty mogłyby być albo bardzo podobne, jako że odzwierciedlałyby każdą możliwą wersję rzeczywistości jednego uniwersum, albo byłby zupełnie inne, bo obwiązywałby w nich różne prawa fizyczne.

To jest jednak główna różnica pomiędzy tymi technologiami, i tego właśnie tak bardzo Combinat pragnie. Jak do tej pory mógł prowadzić ekspansję wyłącznie w swoim wszechświecie, jednak dzięki technologii tworzenia portali do innych wszechświatów, stałby się niepowstrzymany. To jest właśnie to czego Combinat będzie szukał na Borealisie. To jest też nowa szansa dla rebeliantów. I wierze, że my jako Gordon Freeman zostaniemy postawieni przed decyzją. Albo zniszczymy wszelki ślady po niej, albo pozyskamy ja i wykorzystamy przeciwko Combinatowi.

Pomyślcie jednak o konsekwencjach takiego wyjaśnienia. Pomyślcie o tym jakie nowe możliwości otwierają się dla nas w dyskusji o G-manie na przykład. Bo skoro Valve jednozanczeni potwierdziło istnienie wieloświata w uniwersum Portala, o którym wiemy że jest to również uniwersum Half Lifa, to otwierają się dla nas zupełnie nowe możliwości  dyskusji. I nieco zmieniając słowa Cave'a Johnsona:
There are infinite numbers of Earths, but also infinite numbers of possible Gordon Freeman's, and any other people stories.
Dziękuje za uwagę.
Odpowiedz
Podziękowania dali: 4fadca2744 , 0139e0c91e
#2
(22-01-2015, 14:13 )wojtek01 napisał(a): Pierwszą wskazówkę w zrozumieniu różnicy jest oczywisty fakt, że teleporty BM/Combinatu opierają się o tzw. wymiar Xen. Miałby to być wymiar kieszonkowy dający możliwość łączenie różnych, bardzo odległych punktów w ramach całego wszechświata. Jaki z tego wniosek? Teleport serii HL pozwala nie tyle przemieszczać się z punktu A do B, ile podróżować w większej ilości wymiarów.

Czyli, uzupełniając to, czego nie dodałeś, teleporty BM/Kombinatu nie umożliwiają im rozszerzenia swojej ekspansji (a co za tym idzie - władzy) do innych wszechświatów. To zapewne nie jest im w smak, bo zgodnie z założeniami mechaniki kwantowej i teorii wieloświatów (wspomnę o tym niżej), zarówno przegrywają, jak i wygrywają wojnę, a co za tym idzie, Rebelianci z innych wszechświatów równoległych mogliby zdobyć technologię podróży przez wszechświaty równoległe, co mogłoby doprowadzić do zniszczenia Kombinatu we wszystkich wersjach... Kurde, jak to zagmatwałem - pogratuluję osobiście każdemu, kto ogarnie, co mam na myśli. Smile



Teoria wieloświata wydaje się być sensowna. Możemy powiedzieć, że Portal Gun nie tworzy jednowymiarowego przejścia między dwoma punktami płaszczyzny, a przenosi nas w inny punkt w świecie równoległym.

Drugą teorią byłoby zagięcie czasoprzestrzeni, pozwalające łączyć dwa punkty w przestrzeni (no i czasie). Czyli technologia Portali Aperture Science jest znacznie bardziej zaawansowana, ponieważ pozwala przenosić się w czasoprzestrzeni z pominięciem wymiarów "przejściowych".

Swoją drogą, stoimy przed czymś bardzo ciekawym. Od momentu samego urodzenia się Gordona, możemy mówić o ciekawym przykładzie na tzw. Kocie Schrödingera. Mianowicie, w każdym wszechświecie równoległym jest takie samo (50%) prawdopodobieństwo inwazji Kombinatu na Ziemię. Na jedną z nieskończonej ilości Ziem. Ale jest także nieskończona liczba doktorów Freemanów, którzy mogliby tej inwazji zaradzić. Wygrywając grę na naszej Ziemi, jednocześnie przegrywamy na 50% innych, równoległych nam Ziem. Czyli możemy mówić zarówno o porażce, jak i o zwycięstwie.


Poza tym, czy ktoś słyszał o Einstein-Rosen Bridge? Jeżeli mnie pamięć nie myli, ta nazwa pojawia się w Black Mesa Research Facility. Czemu to dowodzi? A no temu, że technologia portalowa BM, a co za tym idzie - Kombinatu - jest bardzo prymitywna, ponieważ jest to tylko tunel czasoprzestrzenny. Jednakże, trzeba zauważyć, że portal do Xen otworzył się dzięki Kryształom Xen, co z kolei wykracza poza wszelkie, pseudonaukowe rozważania.

No i jak zwykle się rozpisałem.
Odpowiedz
Podziękowania dali: f9babd84cf , 0139e0c91e
#3
Jeśli chodzi o równoległe światy, w skrócie (i łopatologicznie) to rozumiem tak, że teleporty BM/Combinatu łączą światy jedynie z tego uniwersum.
Za to Portal gun (handheld więc i pewnie ten główny, którego na pewno nie ma na borealisie) teleportują do uniwersów podobnych do naszego (lub takich samych).
Jeśli się mylę poprawcie.

Ok wiec mamy portal gun który łączy światy takie same, czyli jak my przejdziemy przez PG do innego uniwersów to oni przejdą do kolejnego, kolejni do następnego itd. aż ktoś w końcu przejdzie do naszego... (czyli nawet jak inny gordon wejdzie do naszego uniwersów to nasz pójdzie do innego)...
Wasze rozumowanie jest całkiem dobre, ale Na co w takim razie kombinatowi ten portal gun skoro w każdym świecie jest to samo...

Chyba, że mają coś by zakrzywić czasoprzestrzeń między uniwersum naszym a innym.
Odpowiedz
Podziękowania dali:
#4
Przeczytaj dokładnie moją poprzednią wypowiedź. Następną część przeczytaj, jak już przeczytasz mój poprzedni post i nic z niego nie zrozumiesz.


Światy równoległe mają (najprawdopodobniej) tą ciekawą cechę, że każdy jest inny. Mogą to być zmiany na poziomie molekularnym, nieznaczące i nieistotne, lecz mogą być także ogromne, na gigantyczną, międzyplanetarną wręcz skalę. Odniosę się do teorii, w której powstało hipotetyczne drzewo światów. Wyobraź sobie wielkie drzewo. Mamy pień, od pnia odchodzą konary, od konarów gałęzie, od gałęzi gałązki, gałązeczki no i liście. Dwa liście leżące tuż obok siebie niemalże niczym się nie różnią. Jednakże, sprawa ma się w ten sposób, że drzewko jest ciągle podlewane i ciągle rośnie. I tak liście zmieniają się w gałązeczki, te w gałązki, potem w gałęzie no i konary.

Skok z listka na listek to prawie niezauważalna zmiana, za to skok z konara na konar, to jak przeskok z demokratycznej Polski w Polskę, w której losy świata potoczyły się zupełnie inaczej (np. globalny konflikt jądrowy), gdzie lądujesz w postapokaliptycznej Warszawie. Aby lepiej to zobrazować, używając całego mojego profesjonalizmu i painta, stworzyłem taki oto model "drzewa wieloświata".


Oto i on.


Jak widzisz, poszczególne wszechświaty równoległe różnią się od siebie. Tutaj akurat podałem dość trywialny przykład, dość topornie obrazujący, jak to działa. Tak więc, teleporty BM/Kombinatu zakrzywiają sobie czasoprzestrzeń używając świata kieszonkowego. Wymiaru Xen. Żeby to wyjaśnić w jak najprostszej formie, powiem dość niedokładnie, że wymiar Xen znajduje się jednocześnie wszędzie. Wchodząc do niego, wchodzimy tak jakby do supermegahiperPędolino. Ty sam się wtedy nie przemieszczasz, jedynie Pędolino podróżuje do innego miejsca. A potem wychodzisz z Pędolino po cudownej, megaszybkiej podróży PKP i jesteś w innym miejscu.
Inny przykład: Xen jest jak winda, jeżdżąca po wszystkich znanych nam wymiarach (x, y, z, skośność). Wchodzimy do windy w punkcie A i winda zaczyna podróż. Oczywiście podróż jest bardzo szybka i już po 1/16 pikosekundy winda otwiera się i wywala nas w punkcie B, chociaż nie zrobiliśmy w zasadzie żadnego kroku.

Jednakże, zarówno pociąg jak i winda nie mogą pojechać do miejsca w którym nie ma torów bądź liny dla windy.





Tu do akcji wkracza Przenośne Urządzenie Portalowe. Według naszych spekulacji, działa ono na innej zasadzie: portal NIEBIESKI łączy się z portalem POMARAŃCZOWYM - ale nie poprzez magiczną teleportację, tylko łączy się z innym portalem - we wszechświecie równoległym do naszego. Tu do dyspozycji dostajemy pociąg, który nauczył się jeździć bez szyn.

Czy coś jest jeszcze niejasne? Smile
No i jak zwykle się rozpisałem...






Teraz właśnie sobie przypomniałem. Ci, którzy grali w Portala Dwójkę z pewnością pamiętają plakaty: "Jeżeli Twoje przyszłe ja próbuje Cię ostrzec przed tym testem - nie słuchaj". Co to może oznaczać? Urządzenia Portalowe (wtedy jeszcze na niskim poziomie zaawansowania technologicznego) mogły służyć także do podróży w czasie! Czy wyobrażacie sobie wygodniejszą metodę zwalczenia Freemana przez Kombinat niż zabicie go, gdy był jeszcze nieszkodliwy?

Warto także zauważyć, że G-Man miał pewne... możliwości w zakresie podróży w czasie i przestrzeni. Czyżby również przez Xen?
Odpowiedz
Podziękowania dali: 0139e0c91e
#5
Twoja argumentacja ma jedną wadę. Załóżmy, że rzeczywiście Portal Gun nie przenosi nas przez tunele czasoprzestrzenne do innego punktu w naszym świecie, tylko do innego wszechświata, minimalnie różnym od naszego. Jednakże przechodząc przez Portale tak wiele razy znaleźlibyśmy się w wszechświecie oddalonym od naszego o co najmniej kilkaset, jeśli nie kilka tysięcy wieloświatów, gdzie zmiany w "historii" byłyby dość duże.

Zwracam uwagę uwagę na fakt, że obie strony portali nie muszą prowadzić na zmianę do dwóch niemal identycznych wszechświatów. Bo jeśli Chell z tamtego świata by otworzyła niebieski Portal załóżmy o sekundę później niż nasza Chell pomarańczowy, to ów pomarańczowy Portal by połączył się z niebieskim portalem z innego jeszcze świata, który by został otworzony w tym samym momencie (konstrukcja Portal Guna zapewne nie pozwala na możliwość wysłania dwóch portali by żaden nie był otworzony). Co prawda, jak już mówiłeś, nawet te kilkaset światów dalej, ten wszechświat może nadal być różny nawet o jeden atom - jeśli już mówimy o naprawdę wszystkich prawdopodobieństwach.

Jest tutaj też niedopowiedziana kwestia wymiaru Xen - z technicznego punktu widzenia, to nie jest wymiar. Wymiarami, ściśle mówiąc, są długość, szerokość, wysokość. Czy czas zaliczać - jest to kwestia sporna, gdyż czas można zinterpretować jako stan, miejsce, kierunek, zwrot, wektor oraz siłę cząstki w danym momencie. Tak czy inaczej, Xen bardziej podchodzi pod baaaaaaardzo oddalony wszechświat, w którym prawa fizyki podczas wielkiego wybuchu (lub innego zdarzenia) kompletnie inaczej się sformułowały. Przykładem tego jest siła przyciągania, która oddziałuje bez obiektu jej wytwarzającego, czyli wszystkie rzeczy (oprócz wysypek) spadają w dół, mimo braku planety pod nimi.

Co do "drzewa historii" - tutaj też wchodzą w grę różne czynniki. Jak ty podałeś przykład na pójście na piwo, to w rzeczywistości na to wpływa każdy najmniejszy czynnik, nawet grawitacja oddalonej o 2 tys. lat świetlnych planety. Przykładowo, taka planeta mogła dosłownie minimalnie wpłynąć na oś ziemi 100 mln lat temu, ale te zmiany tak się skumulowały, że kontynenty inaczej się ukształtowały, albo tego dnia spadło 5m śniegu, więc na piwo nie pójdziecie (chyba że naprawdę będziecie zawzięci). Także cząstki, nawet najmniejsze, mają czasem kompletnie różne możliwości pójścia - i jeśli stan kwantowy danej cząstki, obiektu, czy innego czegoś ma trzy możliwe pozycje, na które nic nie wpływa, to od razu powstaną trzy wszechświaty, po jednym dla każdej pozycji. I to rośnie bardzo szybko - mnożą się te "stany", pozycje, i liczba wszechświatów w końcu jest tak ogromna, że nie ma już praktycznie różnicy między nią, a nieskończonością.

Kwestia przeskakiwania między światami też może nie być taka prosta, jak wygląda. Chociaż Xen jest bardzo oddalone, to technologia przeskakiwania może być w ten sposób ograniczona, że pozwala skakać tylko na pobliskie "liście" (światy). Załóżmy, że jesteśmy na rosnącym w przyspieszonym tempie drzewie. Chcemy przejść na drugą stronę, ale możemy przechodzić tylko na graniczące z naszym listki, w tym czasie powstają nowe, więc właściwie nigdy nie dotrzemy do bardzo oddalonego świata, ponieważ między nim, a nami powstanie grahamy nowych światów.

Ale dużo prościej będzie założyć, że jeśli portal gun łączy dwa punkty w przestrzeni jednego świata (załóżmy), tak samo technologia na Borealis może łączyć dwa światy oddalone siebie. Analogia jest taka, że przechodzenie z pokoju do pokoju jest przeskakiwaniem między pojedynczymi światami, minimalnie różniącymi się, a portal gun jest technologią BM, dzięki której możemy od razu kicnąć na drugi koniec drzewa.
[Obrazek: 1b3a0ef1182b406f.png]
Odpowiedz
Podziękowania dali: 0139e0c91e
#6
Dlatego użyłem tego samego pojęcia co Wojtek - wymiar kieszonkowy. Jest to nic innego, jak tylko inny wszechświat, który - niczym jakiś wieloryb może wynurzać się w różnych miejscach hipotetycznego "oceanu" wieloświata. Podałeś również informacje o wymiarach. Einstein oraz wielu innych twierdzi, że istnieje więcej wymiarów. Warto zaznaczyć, że i ja użyłem słowa "wymiar" opisującego Xen nieprecyzyjnie - aby zachować zgodność z wersją Wojtka. Jeżeli już czepiamy się takich szczegółów, to powinienem użyć tu słowa "wszechświat przechodni".

Poza tym, dlaczego uznajesz, że skacząc przez portale wytworzone przez Portal Gun rzeczywiście przenosimy się o wiele tysięcy wszechświatów równoległych? Skąd taki wniosek? Równie dobrze może to być po prostu myk z listka na sąsiedni listek. Dopiero na Borealisie może być urządzenie portalowe takiej mocy, że pozwoli na skakanie między wszechświatami.

Kontynuując, zupełnie na marginesie zaznaczam, że według teorii liczba tychże wieloświatów jest OGROMNA, niemożliwa do opisania w naszych marnych, skończonych jednostkach, lecz nie jest nieskończona. Mógłbym rzec, że ich ilość jest większa/równa ilości atomów, które budują nasz wszechświat.

PS: Aha, w sprawie tego Osztenowego piwa - sytuacje, gdzie spadł śnieg są właśnie tymi sytuacjami, gdzie na pytanie "idziemy na piwo?" nie odpowiadamy tego, co się od razu nasuwa - Oczywiście! - tylko jesteśmy zmuszeni odpowiedzieć "nie". Tej odpowiedzi nie umieściłem na drzewku z prostego powodu - po pierwsze, musiałem zachować nieco satyryczny wydźwięk, po drugie - liczba możliwych odpowiedzi jest ogromna... Liczyłem na to, że większość osób się domyśli.
Odpowiedz
Podziękowania dali: 0139e0c91e
#7
Co do Portal Guna, wyraziłem się nieprecyzyjnie. Miałem na myśli, że jeden portal - jeden sąsiedni świat. Policz ile średnio razy przechodzisz przez portale w Portalu ( Happywide ), to tyle światów będziesz dalej. Według mnie, portal gun otwiera tunele hiperprzestrzenne w jednym świecie.
[Obrazek: 1b3a0ef1182b406f.png]
Odpowiedz
Podziękowania dali: 0139e0c91e
#8
W takiej sytuacji teoretyczny Portal Gun na Borealisie, parafrazując Wheatleya po prostu robiłby większe dziury. Ale nie takie po kulach. Nie mam pojęcia, jak by to się mogło przydać Kombinatowi. Chyba, że chcą wprowadzić na Ziemię Gwiazdę Śmierci, wtedy mogłoby im się to przydać.

Poza tym, jak sądzisz, czy nie istniałaby możliwość, aby aby Chell przeskakiwała tylko między jednym z setek tysięcy wariantów otwartych portali? Jeżeli wyrosły z jednej gałązki, zmiany byłyby na poziomie subatomowym, niedostrzegalnym.
Odpowiedz
Podziękowania dali:
#9
No czyli napisałem podobnie... uniwersum nie jako wszechświat ale znane planety itd czyli takie jedno drzewo gałązki i liście na nim...

I na logikę wziąłem, że portal gun teleportuje tylko "na drzewa" podobne do naszego... (jakby było inaczej to chell w końcu przechodzą przez jeden z portali, trafiła by do pustej kopalni soli, albo do pełnej, a może nawet do laboratorium black mesa [które istniałoby zamiast aperture])...

I tak wiem Mati, że światy równoległe się różnią (tak jak drzewa) nie znajdziesz dokładnie takiego samego, ale znajdziesz podobne... i podtrzymuję pytanie, na co combinatowi to by było?
Odpowiedz
Podziękowania dali:
#10
To również było w mojej odpowiedzi, przypatrz się dokładnie i poszukaj.
Odpowiedz
Podziękowania dali:


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości