Logowanie Utwórz konto
Zaloguj się z wykorzystaniem konta Steam

Logowanie Utwórz konto
Zaloguj się z wykorzystaniem konta Steam


Kim jest G-Man: analiza wystąpień G-mana
#1
Postanowiłem zebrać w jeden temat wszystkie wypowiedzi G-Mana i je dogłębnie przeanalizować. Może przybliży nas to do odkrycia, kim on naprawdę jest.

[Obrazek: i6v5NOB.jpg]

Half-Life 1 - przemowa na koniec gry

" Gordon Freeman we własnej osobie, czy raczej w kombinezonie. Pozwoliłem sobie uwolnić cię od ciężaru twych broni. Większość z ich i tak była własnością rządową. Co do kombinezonu - myślę, że na niego zasłużyłeś.

Dzięki tobie świat graniczny Xen jest teraz pod naszą kontrolą. Odwaliłeś kawał mokrej roboty. Jestem pod wrażeniem. To właśnie dlatego się tu zjawiłem, panie Freeman. Poleciłem twe usługi moim pracodawcom, a oni upoważnili mnie do zaproponowania ci stanowiska pracy. Zgodziliśmy się, że posiada pan nieograniczony potencjał.

Udowodniłeś, że nie masz problemów z podejmowaniem decyzji więc nie sądzę, abyś miał jakiś problem z podjęciem tej. Jeśli jesteś zainteresowany, wejdź w portal a ja odbiorę to jako zgodę. W innym przypadku... Cóż, mogę zaoferować ci bitwę, której nie masz szansy wygrać. To byłoby raczej rozczarowujące, biorąc pod uwagę to, przez co właśnie przeszedłeś. Czas wybierać.
* Wejście w portal*
Mądry wybór, panie Freeman. Niedługo się zobaczymy".

Pierwszy akapit mówi o tym, co stało się z naszymi brońmi. Kombinezon zaś należy do nas, nie mamy go jednak na sobie w chwili rozpoczęcia Half-Life 2, a ubieramy go dopiero w laboratorium dr. Kleinera. No ale nie ma co się dziwić - kto by pakował Gordona z pełnym ekwipunkiem do pociągu, który jedzie do City 17?

Drugi akapit jest już ciekawszy. "świat graniczny Xen jest teraz pod naszą kontrolą" - Naszą? Czyżby kontrolą G-Mana i jego pracodawców? Nie zapominajmy jednak, że Kombinat najechał Ziemię właśnie poprzez portale między Ziemią a Xen. Czyżby mała wskazówka? G-Man w dalszej części wywodu rozmawia o naszej ofercie zatrudnienia, którą uzgodnił wspólnie ze swoimi tajemniczymi pracodawcami. "posiada pan nieograniczony potencjał" - rozumiem to tak, że Gordon jest w stanie wykonać wiele zadań, które są nieosiągalne dla innych osób, czy nawet samego G-Mana. Jest użyteczny na polu walki i w laboratorium i można go wykorzystać na wiele sposobów, takich jak zabicie Nihilantha. Może planem G-Mana było od początku zabicie Nihilantha, dzięki czemu zyskałby on kontrolę nad Xen? W tym celu musiałby jednak wywołać kaskadę rezonansową, aby KTOŚ teleportował się do Xen i załatwił źródło problemu. Ma to jakiś sens.

[Obrazek: oqVxVyk.jpg]

W trzecim akapicie G-Man przedstawia nam swoją ofertę - życie, albo śmierć. Możemy wejść w portal, który otwiera się chwilę potem, albo stanąć nieuzbrojony do walki przeciw armii Xenian. Wybór jest oczywisty, dlatego G-Man nazwał to "iluzją wolnego wyboru". Jako, że nasz Gordon lubi sobie pożyć, wybiera pierwszą opcję. "Mądry wybór, panie Freeman. Niedługo się zobaczymy" - Dla Gordona faktycznie niedługo, bo pewnie chwilę po umieszczeniu się w wolnym teleporcie ląduje od razu do pociągu zmierzającego do City 17. Jednak prawda jest inna - minęło bowiem 20 lat! Gordon jednak nie starzeje się. Sytuacja jest taka sama jak w wypadku wybuchu teleportera w Nova Prospekt.

Po występie G-Mana wyświetla się nam informacja, że Gordon jest zatrudniony i czeka na nowe zadania.

Half-Life: Opposing Force - Przemowa do Sheparda

"W końcu się spotykamy, Kapralu Sheppard. Nie myśl proszę, że specjalnie unikałem tego spotkania. Wiele innych, ważniejszych spraw wymagało mojej uwagi w tych kłopotliwych czasach. Mam nadzieję, że to zrozumiesz. Teraz jednak wymagam od ciebie więcej wyrozumiałości, ponieważ dopóki wszystkie sprawy nie będą dopięte na ostatni guzik, nie będę mógł zamknąć mojego raportu. Najbardziej kłopotliwą kwestią była Black Mesa, ale myślę, że ten problem rozwiąże się sam.
*BŁYSK*
Właśnie tak.

Ale wciąż najbardziej długotrwałą i przewlekłą sprawą są świadkowie. Przyznam się, że imponowały mi wyczyny tych, którzy dopasowali się do środowiska i przetrwali przez wszelkie niedogodności - przypominają mi one o samym sobie. Postanowiłem cię zachować na jakiś czas. Podczas kiedy pokładam wiarę w to, że taki żołnierz jak ty bardzo dobrze rozumie potrzebę... dyskrecji, moi pracodawcy niestety nie dają temu wiary. Dlatego, zamiast przełamać pokusę i opowiedzieć ci o wszystkim, zdecydowaliśmy się przenieść cię w jakieś miejsce, w którym nie możesz wyrządzić żadnej szkody, ani żadna ci się nie stanie. Jestem pewny, że możesz wyobrazić sobie o wiele gorsze alternatywy..."

"Wiele innych, ważniejszych spraw wymagało mojej uwagi w tych kłopotliwych czasach" - Których dokładnie? Czyżby obserwowanie Gordona na Xen albo uzbrajanie głowicy nuklearnej?
"ponieważ dopóki wszystkie sprawy nie będą  dopięte na ostatni guzik, nie będę mógł zamknąć mojego raportu" - Z tego zdania można wywnioskować to, że planem G-Mana było zapobiegnięcie incydentu w Black Mesie bądź jego spowodowanie i zniszczenie Black Mesy. Wydaje mi się, że planem G-Mana było od początku wywołanie kaskady, aby unicestwić Nihilantha i w ten sposób zyskać kontrolę nad światem granicznym. Jest jeszcze jedno pytane - komu G-Man musi złożyć ten raport? Ogółem w tej scenie brzmi dla mnie jak typowy, wysoko postawiony pracownik rządowy. Następnie G-Man wspomina o rozwiązaniu się problemu Black Mesy - pojawia się błysk, a on komentuje, że rozwiąże się w taki właśnie sposób. Błysk był oczywiście efektem wybuchu atomowego, który doszczętnie zniszczył Black Mesa Facility. Jeśli G-Manowi nie udało się powstrzymać rozpowszechnienia portalów z Xen, postanowił zniszczyć źródło problemu (co wyszło nie najlepiej).

[Obrazek: uijh5yb.jpg]

Drugi akapit jest równie ciekawy co pierwszy. G-Man wspomina o świadkach incydentu i jego wrażeniach do do ocalałych (Gordon, Barney, rodzina Vance). Jest tutaj jednak jedno zdanie - "przypominają mi one o samym sobie". Co to oznacza? Czyżby G-Man był również świadkiem takiej katastrofy, czy może raczej posłużył się metaforą i musi ciągle walczyć o swoje miejsce i pozycję we wszechświecie? Z tego zdania można również wywnioskować mało prawdopodobną teorię, że G-Man jest Gordonem z przyszłości.
W następnych linijkach tekstu G-Man postanawia przechować Adriana w wolnym teleporcie, tak samo jak to uczynił z głównym protagonistą. Znowu pojawia się motyw sekretnych pracodawców naszego zielonookiego koleżki, którzy nie ufają Shepardowi i nie chcą podzielić się z nim jakąś wiedzą. Czyżby dzięki tej wiedzy Adrian zostałby zatrudniony, bądź w końcu poznalibyśmy owych pracodawców? Uważają oni jednak, że Shepard jest groźny/niebezpieczny/użyteczny i chcą go odizolować. "Jestem pewny, że możesz wyobrazić sobie o wiele gorsze alternatywy..." - Zapewne zostawienie go na polu walki nieuzbrojonego, tak jak Gordona.

Po zakończeniu przemowy wyświetla się nam napis, że Adrian został "detained", co można tłumaczyć jako zatrzymany, aresztowany.

Half-Life 2 - przemowa na początek gry.

"Pobudka, Panie Freeman. Proszę wstawać. Nie chcę oczywiście sugerować, że zasnął pan przy pracy. Nie ma osoby, która bardziej zasługiwałaby na odpoczynek. I wszystkie wysiłki na świecie spełzłyby na niczym, aż... cóż, powiedzmy, że ponownie nadeszła pańska chwila. Właściwy człowiek w niewłaściwym miejscu może zmienić cały świat. Zatem pobudka, panie Freeman. Proszę wstać i spojrzeć na zgliszcza"

[Obrazek: half-life-gman_00423986.jpg]

Cóż, nie ma tutaj wielkiego pola na rozmyślania - ot taki wstęp do gry. Jednak, w pewnym momencie G-Man wydaje się nagle urwać swą wypowiedź w obawie, że wygada się na jakiś temat. Nie dyktuje nam on też celu naszego przebudzenia. W ciągu gry pojawia się jednak wielokrotnie, niejako wskazując drogę naszemu protagoniście.

Half-Life 2 - przemowa na koniec gry.

"Czas, Doktorze Freeman? Czyżby znów nadszedł ten czas? Wydawałoby się, że dopiero co pan tutaj dotarł. Udało ci się dokonać wielkich rzeczy w niewielkim czasie. Spisał się pan tak dobrze, że otrzymałem kilka bardzo interesujących ofert na pańskie usługi. Zazwyczaj nawet bym ich nie rozważył. Jednak żyjemy w niezwykłych czasach. Zamiast oferować panu złudzenie wolnego wyboru pozwolę sobie wybrać za pana... czy i kiedy nadejdzie ponownie pański czas. Najmocniej przepraszam za, jak by się mogło zdawać, nieobiektywne narzucenie woli, Doktorze Freeman. Ufam, że zrozumie pan wszystko w ciągu następnych... cóż... Nie mogę niestety powiedzieć kiedy. A w międzyczasie... Oto i mój przystanek."

[Obrazek: MImDfBZ.jpg]

Czyżby znowu nadszedł czas pokonania głównego bossa oraz przeniesienia Gordona do wolnego teleportu? Gordon był na "wolności" przez jakieś 3 dni (nie licząc tygodnia w wolnym teleporcie w Nova Prospekt), a zdążył wywołać powstanie i zniszczyć cytadelę. G-Man wspomina, że otrzymał kilka interesujących ofert na jego usługi. Moim głównym trafieniem jest Kombinat, który woli trzymać Gordona przy sobie. Oprócz dr. Breena, tak naprawdę mało kto mógł sobie pozwolić na "wynajem" Gordona - w ciągu całej sagi nie widziałem żadnej takiej innej osoby. G-Man ponownie nie może się wygadać, więc nie zdradza żadnych szczegółow na wszelki temat. Jednak zdania "Najmocniej przepraszam za, jak by się mogło zdawać, nieobiektywne narzucenie woli, Doktorze Freeman. Ufam, że zrozumie pan wszystko w ciągu następnych... cóż... Nie mogę niestety powiedzieć kiedy." wyglądają dla mnie tak, jakby G-Man postępował według jakiegoś ścisłego planu, którego Gordon jest istotnym elementem, jednak G-Man woli trzymać go w niewiedzy. Następnie zieloonoki wchodzi przez "drzwi" ze światła i wjeżdżają napisy.

Half-Life 2: Episode One - początek gry

Pozwolę sobie tu opisać sytuację. G-Man wchodzi do pomieszczenia, w którym jest Gordon. Chce już rozpocząć kolejny monolog, ale zauważa po swojej lewej stronie Vortiguanta. Patrzy się na niego z uśmieszkiem typu "Myślisz, że możesz mi coś zrobić?". Jednak potem spogląda gwałtownie w prawo i jego twarz jest już bardziej poważna. Nerwowo poprawia krawat i - będąc najwyraźniej niezdolnym do działania - wypowiada słowa "Jeszcze zobaczymy." Chwilę później Vortiguanty "porywają" Gordona.

[Obrazek: gr8cbwu.jpg]

Half-Life 2: Episode Two - Heart-to-heart

"Doktorze Freeman. Wiem, że jest to może nie najlepszy moment na rozmowę w cztery oczy, ale musiałem zaczekać, aż Twoi przyjaciele będą czymś zajęci. Kiedyś Panna Vance zupełnie ich nie obchodziła... Ich jedyny kontakt z człowiekiem polegał na zbieraniu ciosów łomem w stalowych korytarzach. Gdy wyciągnąłem ją z Black Mesa, działałem wbrew opiniom, że jest tylko dzieckiem i nikomu się nie przyda. Nauczyłem się ignorować takich niedowiarków, w sytuacjach, gdy uciszenie ich nie było możliwe. Cóż, nie mam zamiaru marnować mojej inwestycji... I jestem przekonany, że była ona warta więcej, niż sądziłem na początku. Dlatego teraz muszę zażądać od ciebie małej zapłaty za twoje przetrwanie. Zaprowadź ją bezpiecznie do White Forest, Doktorze Freeman. Żałuję, że mogę mieć na was jedynie oko, ale musiałem się poddać pewnym... ograniczeniom.
*Do Alyx*
Teraz, słuchaj uważnie, moja droga. Kiedy zobaczysz swojego ojca, przekaż mu te słowa - "Przygotuj się na niespodziewane konsekwencje."

Ten fragment aż daje mi ciarki na plecach. Potwierdza on to, że Vortiguanty mogą sprawnie przeszkadzać G-Manowi (jednak w dużej ilości, gdyż w pojedynkę nie miałyby szans) w wypełnianiu jego planu. Wspomina on też, że w Black Mesie Vortiguanty były naszymi wrogami i nas nieustannie atakowały. Gdy G-Man wspomina o Alyx, na monitorze w tle ukazuje się na ułamek sekundy Dr. Breen. "Nauczyłem się ignorować takich niedowiarków, w sytuacjach, gdy uciszenie ich nie było możliwe" - Dlaczego uciszenie Dr. Breena nie było możliwe? Może dlatego, że miał już wtedy za sobą Kombinat i obiecano mu władzę po podboju Ziemi? A może był on potrzebny G-Manowi po to, aby wywołał kaskadę rezonansową? G-Man wyciągnął Alyx z Black Mesy, ponieważ był przekonany, że posiada ona nieograniczony potencjał - taki sam jak Gordon - i że może ona mu się potem przydać. I rzeczywiście przydała się, gdyż skopiowała pakiet danych i dzięki temu możliwe było zamknięcie superportalu. Czyli G-Man nie chciał inwazji Kombinatu na Ziemię?  Sam fakt wypuszczenia Gordona na wolność jest dziwny - przecież wiadomo było, że prędzej czy później dołączy on do Ruchu Oporu. 

[Obrazek: aE9h5Km.jpg]

Dlatego myślę, że ostatecznie Gordona na początku HL2 wynajęły Vortiguanty, które chciały oczyszczenia Ziemi z Kombinatu i tym samym jej uratowania. Jednak dlaczego zabrały one Gordona w Epizodzie 1? Może uznały, że Gordon jeszcze nie wypełnił swojego zadania? G-Man był wtedy sparaliżowany, ale również zdenerwowany, a w jego głosie wyczuć można było gniew. Może Vorty złamały daną umowę i "ukradły" Gordona poza warunkami kontraktu zawartego z G-Manem? Kto wie, kto wie... Wracając na moment do Alyx, kiedy G-Man o niej wspomina, pojawia się w Kraken Base. Czyżby tam miała ona odegrać jakąś ważną rolę?

[Obrazek: hPzUDht.jpg]

"Żałuję, że mogę mieć na was jedynie oko, ale musiałem się poddać pewnym... ograniczeniom." Jakim ograniczeniom? Dlaczego G-Man nie może bezpośrednio ingerować w podróż naszych bohaterów? Sprawia wrażenie Boga, który nie chce mieszać się w sprawy ziemskie i postanawia zobaczyć, jak one same się rozwiną.

Pod koniec G-Man poleca Alyx przekazać znane nam już ostrzeżenie dla jej ojca. Może ono dotyczyć zarówno statku Borealis i tego co na nim jest. Czyżby szykowała nam się kolejna katastrofa na miarę globalną bądź nawet galaktyczną?

Chcę jeszcze wspomnieć o tym, że podczas HL 2 G-Man często jest widziany przez gracza, niejako wskazuje mu drogę i ułatwia wędrówkę. W jaki sposób? Przykładem jest to, że rozmawiał z Odessą Cubbage przed przybyciem Gordona do jego bazy. O czym rozmawiali? Tego nigdy się nie dowiemy, ale myślę, że G-Man polecił dać wyrzutnię rakiet dla Gordona i udzielić mu wszelkiej pomocy. Zaś w epizodzie 2 wchodzi do domu, w którym Kombinat zastawił na Gordona i Alyx zasadzkę.

[Obrazek: bsfkOhc.jpg]

W dwóch epizodach jest już rzadko widziany. Czyżby wpływ Vortiguantów? Możliwe, gdyż nie pamiętam jego wystąpień w epizodzie 1. W drugim jest już widziany częściej, jak chociażby na moście czy w zajeździe White Forest.

UWAGA

Tłumaczenia do Opposing Force i 1 były moje. Jeśli jest w nich jakiś błąd, to najmocniej za to przepraszam, jednak wydaje mi się, że zdołałem uchwycić cały kontekst.
Odpowiedz
#2
Wow.

Po prostu wow.

Że też Ci się chciało to wszystko pozbierać - pełen szacun dla Ciebie, masz mój respekt i uznanie po wsze czasy.
Odpowiedz
Podziękowania dali:
#3
Co za dziwny zbieg okoliczności, że kiedy sam zacząłem studiować postać G-Man'a i Shephard'a, taki owo artykuł pojawia się nagle... a może to nie jest zbieg okoliczności :O

Całkiem trafnie przedstawiłeś większość faktów, ja postaram się jedynie dopowiedzieć moją opinię na ten temat i ewentualnie sprostować kilka rzeczy.

Przedewszystkim mnie osobiście intrygują intencje G-Mana. Pewne jest to, że to on chciał/spowodował aby doszło do kaskady rezonansowej - dostarczył on próbkę GG-3883, wiadomo też że jego rozmowy z pracownikami Materiałów Anomalnych przed katastrofą (m. in. w zamkniętym pokoju laboratoriów) dotyczyły zwiększenia mocy spektrometru do 105%. W końcu wiemy że tuż przed tym jak Gordon wchodzi do komory spektrometru, G-Man wyszeptuje Eliemu te same słowa które w EP2 wypowiada za pośrednictwem Alyx. Nie jest więc chyba sekretem że celem G-Mana było wywołanie incydentu.

Teraz najciekawsze i najbardziej tajemnicze pytanie - po co? Bo tak naprawdę trudno się połapać jakie są jego prawdziwe intencje. W Opposing Force ratuje on Shepharda z pokoju tonącego w kwasie, aby zaledwie kilka chwil później zamknąć mu drzwi do lądowiska dla helikopterów, przez co Shephard zmuszony jest zostać w Black Mesie.
Tak czy owak, nie do końca rozumiem do której bramki gra G-Man. Z jednej strony najwyraźniej chciał on aby Nihilanth został zabity, co umożliwiłoby o wiele łatwiejszy podbój Kombinatu na Xen, a potem na Ziemii. Ale z drugiej strony pojawia się kwestia tego, że G-Man po 20 latach odstawia Gordona do City 17, co jest iskrą zaczynającą bagno jakim jest ciąg wydarzeń w Half-Life 2 i epizodach. Więc skoro G-Man nie pracuje dla Kombinatu tylko dla kogoś jeszcze wyżej w hierarchii, to jakie są ich intencje? Co chcą osiągnąć? Po co dawać Kombinatowi otwarte drzwi do podboju skoro po kilku latach i tak zostanie wypchnięty z Ziemii?

Ciekawostką jest to, że Dr. Breen jako jeden z nielicznych (o ile nie jedyny poza G-Manem) był świadomy tego w jakim stanie przebywa Gordon, i o tym że jest pod kontrolą G-Mana.

Odnosząc się do wypowiedzi, wątpię żeby Vortigaunty zatrudniły G-Mana. Wiadome jest to, że mają one o wiele większy poziom wiedzy i świadomości na temat G-Mana niż ludzie, tymbardziej że jak narazie są to jedyne istoty które mogą "wtargnąć" do realmu G-Mana. To właśnie do nich odwoływał się wspominając o "ogarniczeniach", Gordon względnie miał znowu być w statisie po wydarzeniach z HL2, lecz Vortom udało się eskortować go z tego stanu, przez co dowiadujemy się też że G-Man nie jest jednak taki nietykalny jak na pierwszy rzut oka mogło by się wydawać.

Pytanie natomiast ode mnie jest takie: jaką rolę wg. was odgrywa G-Man w fabule? Jak narazie wydaje się być to postać neutralna, stojąca z boku i przyglądająca się wydarzeniom, lecz z czasem coraz bardziej zaczynam mieć wrażenie że G-Man jest tak naprawdę głównym antagonistą całej sagi Half-Life. Ma on kontrolę nad przestrzenią i czasem, może ingerować bezpośrednio w wiele wydarzeń, do tego opisywany jest przez deweloperów jako "złowrogi, międzywymiarowy biurokrata" przez co zaczynam myśleć że z czasem celem Gordona będzie eliminacja G-Mana. Może w tej chwili to brzmi absuralnie, ale skoro pojawił się znak zapytania nad jego nietykalnością oraz intencjami, to nie zaczynacie mieć wrażenie że nie Nihilanth, nie Breen, nie Kombinat ale właśnie G-Man jest pierwszorzędnym antagonistą?
Odpowiedz
Podziękowania dali: Kubox000 , Tchesyo
#4
Co byś powiedział, bym wrzucił to do działu Artykuły? Smile
Odpowiedz
Podziękowania dali:
#5
Jak dla mnie nowe światło rzucają też zapiski Sheparda z manuala OP. Jako, że mam ten manual, to wypiszę tutaj te zapiski.

"3 marca
Następny piekielny dzień w koszarach... Będę szczęśliwy, kiedy to się skończy i przydzielą mi wreszcie jakąś misję. W bazie widziano jakiegoś bardzo dziwnego typa po cywilu. Jedni mówią, że jest to ktoś z rządu, kto pojawił się tutaj żeby werbować, inni, że należy on do jakiejś tajnej grupy badawczej. Dałbym się w to wciągnąć. Byłoby cool dla samej możliwości przeżycia przygody.

7 marca
W końcu zobaczyłem tego gościa z rządu. Nie jestem całkiem pewny, że jest to ktoś z góry, ale nosił sztywny garnitur i miał ze sobą teczkę. Wyglądał mi trochę jak prawnik albo agent ubezpieczeniowy. Zauważyłem też, że mnie sprawdzał. Kilka razy w ciągu dnia widziałem jak mi się przyglądał podczas treningu. Zastanawiam się, do czego mu to...

9 marca
Od tygodni nasze ćwiczenia to jednostajne, męczące gówno. Dzisiaj kiedy zebraliśmy się na poranny bieg, nasz instruktor powiedział, że ma tydzień na zrobienie z nas wszystkich specjalistów w strategicznych starciach w budynkach. O ile mi wiadomo jest to szkolenie specjalistyczne, które nie odbywa się w zwykłych koszarach. Chciałbym wiedzieć, czy jest to test na zdolności adaptacyjne, czy jesteśmy przygotowywani na jakąś  specjalną misję. Czas pokaże...

12 marca
Odkąd zaczęliśmy to specjalistyczne szkolenie, zaczęło krażyć wiele pogłosek. Większość moich towarzyszy jest przekonana, że jesteśmy instruowani, aby wziąć udział w jakiejś szczególnej misji. Jednak nikt nie wie na pewno co to będzie za zadanie. Słyszałem jak wiele razy wymieniano nazwę Black Messa, ale nie mam żadnych innych informacji o tym miejscu. Wieść niesie, że w największej tajemnicy przeprowadzane są tam jakieś badania. Nic nie może brzmieć dla mnie bardziej ekscytująco...

15 marca
Pogłoski potwierdziły się. Jesteśmy przygotowywani do misji w Black Mesa Facility. Wszystko co wiem o tym miejscu, to że naukowcy przeprowadzają tam pewne nowe badania. Nie umiem sobie wyobrazić, do czego będziemy tam potrzebni. Powiedziano nam, żebyśmy byli gotowi w razie gdyby to miało zdarzyć się jutro. Nie wiem co to jest "to", ale wszystko wygląda nieco dziwnie. Mam pewną nadzieję, że "to" nie będzie miało miejsca, ta misja nie wydaje się mieć potencjału na rozpoczęcie. Zachowam siły na coś z większym prawdopodobobieństwem dojścia do skutku."

Zaś z instrukcji do samego Half-Life możemy odczytać list Administratora do dr. Freemana:

"Biuro Administratora
CENTRUM BADAWCZE BLACK MESA
Black Mesa, Nowy Mexic

Maj 5, 200-

Dr. Gordon Freeman
Gość
Instytut Fizyki Eksperymentalnej
Uniwersytet w Innsbrucku
Techniker str. 25
A-6020 Innsbruck, Austria

Odp: Oferta zatrudnienia

Szanowny Dr Freeman:

W nawiązaniu do przeprowadzonej rozmowy telefonicznej pragnę potwierdzić przyjęcie Pana do pracy w Centrum Badawczym Black Mesa. Pracę może Pan rozpocząć od zaraz, ale nie później niż 15 maja. Tak jak rozmawialiśmy, zacznie Pan na Poziomie 3, jako pracownik badawczy przypisany do Laboratorium Materiałów Nietypowych. Rozumiem, że trochę czasu zajmie Panu zakończenie spraw na Uniwersytecie w Innsbrucku i powrót do USA. Proszę jak najszybciej poinformować Wydział Personalny o planowanym czasie przylotu. Ponieważ nie jest Pan żonaty i bez zobowiązań, przydzielono Panu odpowiednią kwaterę w kompleksie mieszkalnym dla pracowników. Jednakże może Pan nie zostać wpuszczony na kwaterę, dopóki nie zostanie zakończony proces zabezpieczania Poziomu 3.
W związku z tym proszę przynieść ze sobą tą ofertę i wszystkie dokumenty wyszczególnione na załączniku do Wydziału Personalnego Black Messa nie później niż 15 maja. Skanowanie siatkówki oka nie będzie konieczne tym razem, ale wymagamy zaświadczenia o stanie zdrowia, badań moczu i krwi w celu stworzenia wszelkich podstaw do opieki lekarskiej podczas pracy u nas.
Proszę zwrócić uwagę, że koniecznym warunkiem podjęcia przez Pana pracy z materiałami nietypowymi, będzie praca w kombinezonie HEV. Będzie Pan przeszkolony o jego użyciu podczas standardowego treningu przygotowawczego. Odpowiedzi na dalsze pytania dotyczące Centrum Badawczego i Pana roli, jako pracownika badań otrzyma Pan podczas treningu przygotowawczego. Jak Pan wie Dr. Kleiner, Pański były profesor w Instytucie Technologicznym Massachusetts, rekomendował Pana przez Wydział Rekrutacji Pracowników Cywilnych. Pragnie on ponownie Panu pogratulować przyjęcie naszej oferty. Tak jak Dr. Kleiner jesteśmy pewni, że Pańska współpraca z Centrum Badawczym Black Messa będzie długa i owocna.

Administrator Biura
Wydział Rekrutacji Pracowników Cywilnych
Centrum Badawcze Black Messa


OTA:1m"

Spójrzmy teraz na daty. Gordon miał podjąć pracę w terminie 5-13.05.200- roku. Wiemy też, że kaskada rezonansowa miała miejsce w pierwszym dniu pracy Gordona. Zaś żołnierze pod pilnym okiem G-Mana byli przygotowywani do misji w Black Messa, jeszcze PRZED samym incydentem. Więc mamy kolejną część planu G-Mana, chociaż jeśli je teraz połączymy, nie będą miały one żadnego sensu. Po co wywoływać kaskadę, jeśli potem wyślesz żołnierzy, aby usunęli jej skutki? Może to tylko pozory i chodziło tu o zwrócenie się Kombinatu w stronę Ziemi? Cytując Half-Life Almanach:

"Kaskada rezonansowa wywołuje tak olbrzymi wpływ na naturę, że zauważa to Imperium Kombinatu i zwraca swoją uwagę na Ziemię."

A może wojsko zostało wysłane by ostatecznie przejść na XEN i przejąć nad nim kontrolę? Gdy jednak nie dało sobie z tym rady, G-Man postanowił zniszczyć Black Mesę za pomocą wybuchu atomowego. Plan i tak by mu wypalił, gdyż ostatecznie Nihilantha pokonał Gordon.

Warto tu też wspomnieć o niesamowitym talencie G-Mana do wykrywania talentów. Jeszcze przed wydarzeniami z Half Life 1 uważnie obserwował Shepparda i ujrzał w nim potencjał. Niemal tak samo jak z Alyx, która była przecież małym dzieckiem podczas tych wydarzeń, on jednak postanowił ją uratować, gdyż mogła być potem użyteczna.

@EDIT
Co do G-Mana jako antagonisty, przez dwie pierwsze części gry ciężko byłoby go o to podejrzewać. W końcu pomaga aktywnie Gordonowi, prawda? Ale wraz z ingerencją Vortiguantów G-Man staje się coraz bardziej podejrzliwy. Możliwe, że jest głównym antagonistą, ale tego jeszcze nie wiemy.
@EDIT2
esterling, a proszę Cię bardzo Tounge
Odpowiedz
Podziękowania dali: Kubox000 , Rayan
#6
Pozwoliłem sobie lekko zmodyfikować nazwę tematu ze względu na boty wyszukiwarek - by łatwiej było go zaindeksować.

Generalnie kawał dobrej roboty. Jedyna uwaga - na przyszłość hostuj obrazki na imgur.com, a nie hotlinkuj. Przerobimy nieco ten tekst, tak by wstawić obrazki zhostowane na imgur.com - wtedy nikt ich nie usunie. Wink
Odpowiedz
Podziękowania dali:
#7
Wg. Mnie G-Man ma zaklepaną rolę głównego antagonisty, w końcu pomaga Gordonowi ale tylko dlatego że Freeman jest pionkiem w jego rękach, którego z pewnością tak łatwo nie wypuści ze swoich rąk. Valve lubi owijać niektóre wątki tajemnicą, dlatego myślę że specjalnie G-Man jest pokazywany w ten sposób, aby w przyszłych produkcjach ujawnić jego prawdziwą pozycję.

Przy okazji fajnie że przytoczyłeś list od Breena, jest w nim zawarta ciekawostka odnośnie tego że Dr. Kleiner był początkowo profesorem w MIT, gdzie spotkał Gordona jeszcze jako studenta, a więc Isaac i Freeman znali się dosyć dobrze jeszcze na długi czas przed wydarzeniami z Half-Life. Dzięki temu że Kleiner dostał posadę w Black Mesa, polecił on Gordona do posady asystenta - o które to miejsce ubiegała się jednocześnie Judith Mossman. Możliwe że gdyby nie Kleiner, to Gordon nigdy nie zostałby zatrudniony w BM Tounge Ale to taka mała dygresja od tematu...


Tak czy siak wiemy że na pewno to G-Man był inicjatorem całej katastrofy, mam nadzieję że Valve poda nam więcej wskazówek w przyszłości.
Odpowiedz
Podziękowania dali:
#8
Mam nadzieję, że Valve wie co robi i nie tworzy tej całej atmosfery tajemniczości po to, żeby na koniec dać nam jakieś banalne zakończenie. No ale cóż, to się okaże (albo i nie) w HL3 Tounge
Odpowiedz
Podziękowania dali:
#9
Pozwolę sobie przesłać link, który wrzuciłeś na shoutboxa:
https://www.youtube.com/watch?v=j20LirCp2Rc
Całkiem wyraźnie słychać GMana mówiącego: "You're scientist, i'm a god".
Co do Breena, nie jestem pewny.
Odpowiedz
Podziękowania dali:
#10
Ciekawe nagrania, niemniej do pierwszego zgadzam się z komentarzami na YT, że mówi "My employers don't believe..."
Odpowiedz
Podziękowania dali:


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości