Logowanie Utwórz konto
Zaloguj się z wykorzystaniem konta Steam

Logowanie Utwórz konto
Zaloguj się z wykorzystaniem konta Steam


Gry są złe, zniszczą cię! - czyli nagonka w mediach
#1
Co jakiś czas telewizja, zwłaszcza publiczna, karmi nas reportażami, jakie te gry są złe i okrutne, jak niszczą wrażliwość młodych ludzi, robią z nich psychopatycznych morderców i uzależniają gorzej niż narkotyki, co potwierdzają "rzeczowe" wypowiedzi "wybitnych psychologów". Wszyscy wiemy, że to głupoty wyssane z palca, ale jak ktoś nie zna tematu (np babcie, które święcie wierzą, że wszystko co mówią w tv to prawda) to potem naprawdę myśli, że gry są winne całemu złu tego świata. Ciekawe w jakie gry grali Hitler i Stalin. Wink

Co jakiś czas pojawiają się też głosy, że sprzedaż gier powinna być uregulowana tak samo jak np alkoholu - czyli że jak 10 letni dzieciak pójdzie do sklepu po GTA to go po prostu nie dostanie. Co o tym myślicie? Wiem, że są tu osoby w różnym wieku.
Ja mam mieszane uczucia. Bo z jednej strony uważam, że nie należy popadać w paranoję, ale z drugiej myślę, że niektórzy rodzicie powinni się bardziej interesować tym co ich dzieci robią na kompie, a nie że posadzą smarka przed monitorem i szczęśliwi, że mają święty spokój.
Zawsze chce mi się śmiać jak czytam te wszystkie wspomniane już wypowiedzi wybitnych inaczej psychologów, że gry to zło które robi z biednych, niewinnych dzieci zbrodniarzy i świrów. Mark Chapman zabił Johna Lennona pod wpływem przeczytanej książki - to może zakażmy też czytania książek? Uważam, że jak ktoś, nawet dziecko, jest normalny i normalnie wychowany to żadna gra mu nie zaszkodzi. Przecież większość z nas będąc dzieciakami grała w brutalne gry i co, jakoś nie skończyliśmy w pierdlu. Happywide A jak ktoś jest psycholem to prędzej czy później to wyjdzie pod jakimkolwiek impulsem. Jakkolwiek nie pozwoliłabym grać dziecku w GTA, mimo wszystko... To jest tak jak z anime - dorośli stróże moralności podnoszą krzyk, że w "bajce dla dzieci" są gołe cycki (czy coś), a nikt nie pokwapi się, żeby przyjrzeć się temu bliżej i dowiedzieć się, czy faktycznie to dzieci są grupą docelową produktu. I tak mamy często dwie skrajności - dorosłych, którzy totalnie olewają co ich dzieci robią na komputerach i dorosłych, którzy uważają gry za winne całego zła na tym świecie. A wystarczyłoby trochę zdrowego rozsądku...
Jakie jest wasze zdanie w tym temacie?
Odpowiedz
Podziękowania dali:
#2
Generalnie rzecz biorąc, gdyby gry były faktycznie takie złe i wpływające w istotnym stopniu na psychikę młodego człowieka (tak, to głupio brzmi gdy pisze to 14-latek...), to zostałyby zakazane. W zasadzie, jedyny głośny przypadek, to było zabójstwo rodziców przez jakiegoś chłopaka - rodzice odcięli mu prąd - oraz chłopak z trzema życiami skaczący przez okno. To nie jest wpływ samych gier, tylko głupich rodziców. To są najwyższe stadia uzależnienia i schizofrenie. To się leczy psychiatrycznie. I to rodzice powinni zauważyć, że ich dziecko wykazuje silne objawy uzależnienia, a po wyłączeniu urządzenia - syndrom odstawienia.

Swoją drogą, nie popadajmy też ze skrajności w skrajność - gdyby rodzice kontrolowali wszystko, co robimy, na to forum zawitałbym za jakieś dwa lata (Half-Life 2 zostało wg. PEGI sklasyfikowane na +16). Lecz prawdą jest, że część ludzi uznaje to, co usłyszało w TV za święte. Człowiekiem - najstarszym oraz najmłodszym - bardzo łatwo manipulować. A idąc tropem stwierdzenia, że gry wypaczają człowieka, co możemy powiedzieć o brutalnych serialach, thrillerach, strasznych książkach?

Generalnie nasza moralność zależy nie tylko od genów - ponowne nawiązanie do rodziców. To oni kształtują kompas moralny dziecka i to w ich gestii należy zapewnienie jego właściwego rozwoju.
Odpowiedz
Podziękowania dali:
#3
Ja krótko, wszystko zależy od psychiki człowieka, jeśli ktoś jest zaniedbywany, odpychany itd. jego psychika jest słaba i ucieka w świat który mu pasuje, teraz to są gry, kiedyś były filmy/bajki, a jeszcze wcześniej książki.
I tak wszystkie te rzeczy działały podobnie, na słabych psychicznie oddziaływały (i oddziaływają) w tak i sposób że osoba zaczyna myśleć że przynależy do tamtego świata no, a czy będzie dobrym czy złym bohaterem zależy od emocjonalności.

Tak więc to nasza wina (społeczeństwa), że odpychamy osoby które potrzebują pomocy co powoduje, że sytuacja staje się gorsza.
Odpowiedz
Podziękowania dali:
#4
Problemy z grami nie rodzą się dlatego, że dzieciaki tylko grają, ale dlatego, że grają 5, 8, a nawet po 10 godzin na dobę. To robi papkę z mózgu. A jak myślicie co by było, gdyby taki mały 10 letni Janek, dzień w dzień, tydzień w tydzień siedział po 10 godzin na dobę przy telewizorze oglądając te bzdury. Nic dobrego za pewne. Więc nie chodzi tu o gry, a o zaniedbanie ze strony rodziców.
Oczywiście mamy tu do czynienia z uzależnieniem i niech taki rodzic nie dziwi się, że dziecko rozrzuca wszystko w okół, bo mamusia wyłączyła prąd.
Odpowiedz
Podziękowania dali:
#5
Dokładnie rodziców wina,zresztą jak większość ludzi wolą olać problem bo myślą że się sam 'rozwiąże' potem nagle zdziwienie że ich dzieci nie mogą normalnie funkcjonować bez gier i komputera bo nikt nie nadzoruję w co i ile grają.
Odpowiedz
Podziękowania dali:
#6
http://www.gram.pl/news/2015/12/23/mezcz...ta-4.shtml
dobre...
Odpowiedz
Podziękowania dali:
#7
Skoro temat odżył, dopowiem tylko, że nie ma jednoznacznego wyznacznika w tym temacie i jestem doskonałym tego przykładem - po raz pierwszy zasiadłem do gier gdy miałem 3 lata (olaboga, już stracony dla świata) i przez wiele lat ciupałem w Wolfensteina 3D, i już wtedy zabijanie Niemców dawało mi radochę. Przez wiele również dni zasiadałem przez te 5h dziennie na kompie, grając od Mario i Simsów, po gry gdzie się pływało w krwi. Jednak to wszystko nie zależy tyle od rodziców, tylko od danej jednostki. Mój (były) kumpel który prowadził identyczny styl życia jak ja jest 3 klasy do tyłu, ja mam jakieś tam mini sukcesiki naukowe w województwie, a wciąż siedzę co najmniej 4h na kompie i opierniczam się cały dzień. Do każdej osoby należy podchodzić osobno i nie wolno uogólniać, bo każdy reaguje inaczej.
[Obrazek: 1b3a0ef1182b406f.png]
Odpowiedz
Podziękowania dali: 0139e0c91e
#8
Pozytywny artykuł na temat gier - może nie "tego jeszcze nie było!", bo jednak czasem takie artykuły się zdarzają, ale miło, że ktoś coś takiego napisał.

...niżej natomiast o książce "Komputerowy ćpun", ale póki co nie chce mi się tego tekstu czytać, więc nie oceniam.
Odpowiedz
Podziękowania dali: 133faa3fcd


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości