Logowanie Utwórz konto
Zaloguj się z wykorzystaniem konta Steam

Logowanie Utwórz konto
Zaloguj się z wykorzystaniem konta Steam


[Dyskusja] A co by było gdyby... ?
#1
Hah! Wyprzedziłem was! Już w oczach widzę pojawiające się tematy, zresztą sam już taki jeden napisałem. Chodzi o pytania "Co by było gdyby...?" lub "Co działo się, gdy...?". Możemy tutaj dać temat, na który inni mogli będą dyskutować. Jako, że ten wątek w zamyśle nie jest czymś, w czym napiszemy 3 posty i zapomnimy, umieszczę tu malutki regulamin.

Regulamin:

-Nie pytamy o rzeczy, o które ktoś zapytał
-Nie piszemy o rzeczach, które nie są bezpośrednio lub pośrednio związane z zadanym pytaniem.

Na dobry początek ja zadam jedno takie pytanie:

Pamiętacie może etap w HL2, w którym wkraczamy do Black Mesa East i m.in. poznajemy Judith Mossman? Jeżeli dobrze pamiętacie, Eli już chciał wręczyć nam biały kitel, kiedy baza została zaatakowana, a mu zwialiśmy do Ravenholm. Pytanie jest takie: Jak myślicie, jak potoczyłyby się losy naszego rozgadanego protagonisty, gdyby baza nie została zaatakowana, a my pracowalibyśmy o boku Eli'ego?
Odpowiedz
#2
Ciekawe pytanie. Na pewno nie trafilibyśmy do Ravenholm, co moim zdaniem byłoby dużą stratą: klimat tego miasta jest genialny. Ciekaw jestem jakby potoczyły się losy Ruchu Oporu i zniszczenia Cytadeli. Teoretycznie Gordon ma wykształcenie na MIT, ale jednak w całej historii znany jest jako doskonały pogromca każdej potencjalnej formy życia: od Xen po Kombinat, wszyscy równo pod nóż. Jakoś nie potrafię sobie wyobrazić Gordona pracującego nad technologią portali w zaciszu kompleksu Black Mesa East z Elim u boku.

Jakby potoczyły się losy? Kombinat znając możliwości Gordona i mając na uwadze, że pracuje dla G-Mana (wiedzieli o tym, Breen wspomina o tym pod koniec HL2) raczej nie zaprzestałby poszukiwań, prawdopodobnie zwiększyliby wysiłki mające na celu zdławić opór i przejąć technologię z AS. Wiedzieliby, że tylko taka metoda zapewni im spokój od G-Mana i jego mocodawców.
Odpowiedz
#3
Ciekawa teoria. Ja osobiście uważam, że znalazłby się inny powód, dla którego Gordon miałby odejść od Eli'ego, jednakże myślę, że wszystko potoczyłoby się inaczej... Jednego jestem pewien, Free(oh)man podołałby wyzwaniu. Prawda jest taka, że G-Man inaczej by to rozegrał, ale tak, by nasz protagonista sobie poradził.
Odpowiedz
#4
Przyszła mi pewna myśl do głowy. W drodze do Black Mesa East już przy samej placówce (dokładnie na tamie) spotykamy G-Mana. Co więcej, przez całą drogę do BME spotykamy go (warto zobaczyć załączony film). Być może sam G-Man ściągnął siły Kombinatu do BME, aby odpowiednio nakierować losy Gordona.

Załączam film, scena o której mówię ma miejsce w 4:30


Odpowiedz
#5
(07-04-2013, 17:33 )esterling napisał(a): Przyszła mi pewna myśl do głowy. W drodze do Black Mesa East już przy samej placówce (dokładnie na tamie) spotykamy G-Mana. Co więcej, przez całą drogę do BME spotykamy go (warto zobaczyć załączony film). Być może sam G-Man ściągnął siły Kombinatu do BME, aby odpowiednio nakierować losy Gordona.

Em... Gmana spotykamy od początku pierwszej części aż do końca Episode Two. Esterling coś słabo rozgląda się po całej grze ._.
Odpowiedz
#6
Ależ ja to wiem, zresztą po to dołączyłem stosowny film. Smile I w żaden sposób nie koliduje to z moją teorią. Jako że G-Man zna przyszłość (przynajmniej w jakimś stopniu), celowo nakierowuje poczynania Gordona, równocześnie je śledząc.

Nie twierdzę, że znam całą grę na wylot, ale stosownie się w niej orientuję. Wink
Odpowiedz
#7
A ja mam inny temat. Co by było, gdyby Alyx nie zjawiła się wtedy na dachu budynku City 17? Myślę, że Gordon zostałby ciężko pobity... Ale jak myślicie, co by z nim zrobili? Zabili na miejscu? Wywieźli do Nova Prospect?
Odpowiedz
#8
Ja uważam, że dostarczyliby go Breenowi
Odpowiedz
#9
Raczej do nova prospekt by go wywieźli. A co było by gdyby podczas ucieczki z nova prospekt dr. Kleiner odruchowo wystrzeliłby ze strzelby zabijając Gordona i Alyx :O?
Odpowiedz
#10
Zapewne skosiłoby nam pół paska zdrowia, a doktor w koncu by się zorientował z kim ma do czynienia i przeprosił. Smile

Mam pytanie odnoszące się jeszcze do pierwszego Half Life. Co by się stało, gdyby rząd wysłał prawdziwą ekipę ratunkową, nawet żołnierzy, a nie czyścicieli. czy gordon nadal mógłby być główną postacią, skoro większość personelu byłaby ocalana przed obcymi.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości