Logowanie Utwórz konto
Zaloguj się z wykorzystaniem konta Steam

Logowanie Utwórz konto
Zaloguj się z wykorzystaniem konta Steam


Ciemna przyszłość Team Fortress 2 - ciąg dalszy
#1
Aby nie zamęczać Waszych oczu i mózgów długim tekstem dotyczącym tej znanej gry, postanowiłem go poporcjować na mniejsze bloki tekstu - oto i w tym artykule przejdziemy do kwintesencji problemu przyszłości TF'a Dwójki - następcy tak zwanego "klasyka" (Team Fortress: Classic). 

[Obrazek: z2WU2By.jpg]

Jak być może pamiętacie z poprzedniego artykułu - podrzucam link dla niezaznajomionych z tematem - przyszłość znanego shootera Valve jest dość niepewna. Powody przytoczyłem przy okazji poprzedniego artykułu - ponownie zachęcam do lektury tych, którzy jeszcze tego nie zrobili Smile . Aktualizacje są coraz częstsze, lecz za to znacznie mniej spektakularne i wyczekiwane. Ilość map, trybów gry, broni oraz innego ekwipunku stale rośnie - jednak nie jest on do gry wprowadzany w taki sposób, w jaki mogliby chcieć tego gracze. Dawnej na aktualizacje (które, swoją drogą, uzyskiwały oficjalne nazwy od największej nowości, jaką gwarantowały - Mann vs Machines Update, Spy Update...) wyczekiwało się z wielodniowym wyprzedzeniem, ich wejście poprzedzały plotki oraz filmiki, a same Update'y gwarantowały niesamowite nowości, z którymi nikomu nie było dane się wcześniej oswoić - wszyscy startowali na równych zasadach.


[Obrazek: 5WE4dy9.jpg]


We wcześniejszym poście z serii "Czego oczekujemy od Valve w 2015 roku" pojawił się wpis o TF'ie 2 - prosiliśmy, aby uczynić go bardziej spektakularnym, mniej przewidywalnym, przy czym nie chcieliśmy pozbawiać go grywalności. Tym czasem, popularność TF'a jest wprost zabijana przez Valve - postępują z nim jak z małym dzieckiem. Boją się innowacji i zmian, boją się tego, co uczyniło Team Fortressa jednym z popularniejszych FPS'ów wypuszczonych przez Zaworowych.

Tutaj Valve ma w zasadzie dwa wyjścia - może:
a) przestać bać się zmian - nie bójcie się nas zaskoczyć! Lubimy gry, w których wszelkie nowości owiane są pewną dozą tajemniczości oraz nieprzewidywalności - to czyni je ciekawszymi i lepiej odbieranymi. Po prostu odwagi, odwagi i jeszcze raz odwagi!
b) wprowadzić na rynek następce i pozwolić dwójce odpocząć. To dość intrygujące zagadnienie. Intrygujące do tego stopnia, że aż przeznaczę na niego osobny akapit.

Seria Team Fortress jest jedną z dobrze rozpoznawalnych marek Valve, czego faktem niechybnie jest duża liczba serwerów oraz ogromne pokłady grających w nią gracze. Zaworowi wykonali także niezwykle mądry krok - otworzyli grę na społeczność. Warsztat Steam jest zapełniony tysiącami pozycji przypisanych do tytułu TF. Zarówno to, jak i fakt, że gra należy do popularnego gatunku FPS oraz Free-To-Play, oraz niegdysiejszy świetny mechanizm aktualizacji przysporzyło grze genialnej popularności - znam ludzi, którzy na tym tytule dorobili się tysięcy przegranych godzin (ja mogę pochwalić się zaledwie marnymi 182 przegranymi godzinami).
Trudno mówić o następcy TF'a Dwójki z prostego powodu - jest już do tego stopnia dobra, że po prostu by się to nie opłacało.

[Obrazek: ecCIsIi.jpg]

Wydanie "Trójki" raczej nie byłoby strzałem w dziesiątkę - rynek nasycił się już podobnymi produkcjami, a skoro Valve ma w niej dominującą pozycję swoim tytułem - zamiast inwestować grube pieniądze w budowę nowej produkcji, może niech lepiej skupią się na starym - zamiast nowych czapek gracze chętniej ujrzeliby zupełnie niespodziewaną aktualizację - nowe, świeże, nieśmigane mapy, bronie prosto z fabryki, a może nowy, intrygujący tryb gry?

A co Wy o tym sądzicie? Czy chcielibyście ujrzeć Team Fortress 3, czy też pozostalibyście wierni Dwójce, jednakże odpicowanej? Podzielcie się swoimi spostrzeżeniami pod postem - chętnie posłuchamy, co i Wy - gracze - macie do powiedzenia.
Odpowiedz
Podziękowania dali:


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości