Logowanie Utwórz konto
Zaloguj się z wykorzystaniem konta Steam

Logowanie Utwórz konto
Zaloguj się z wykorzystaniem konta Steam


Ciemna przyszłość Team Fortress 2?
#1
Może nie jest to gra związana z Half-Lifem, lecz z pewnością jest warta uwagi. Jedna z ciekawszych produkcji FPS Valve, stawiająca na rozgrywkę MultiPlayer. Ze względu na fakt, iż w systemie Steam widnieje jako pozycja Free-to-play, przy okazji oferując miłą i ciekawą rozgrywkę oraz szeroki wybór map i asortymentu, dość szybko zdobyła sporą popularność. Jednakże, ostatnimi czasy, popularność tego tytułu maleje - dlaczego?


[Obrazek: cFjliLf.png]

Dla tych, którzy w TF'a Dwójkę pograć nie mieli okazji, przeznaczony jest ten krótki wstępik - starzy wyjadacze Team Fortress'a mogą ten akapit spokojnie pominąć.

W grze możemy wcielić się w jedną z dziewięciu postaci w dwóch drużynach: Blue i Red. Co ciekawe, w jednej drużynie może być więcej niż jeden przedstawiciel każdej klasy. Postaci w Team Fortressie możemy podzielić na trzy grupy, w każdej po trzy klasy postaci. Pierwszą grupą są klasy defensywne - Gruby, Inżynier i Demoman. Ten pierwszy jest najbardziej wytrzymałą klasą w grze, obdarzoną silnym Minigunem, ten drugi ma umiejętność wznoszenia różnych konstrukcji, jak działo strażnicze czy teleport, trzeci zaś posiada granatnik. Kolejną grupą jest grupa ofensywna - Skaut, Pyro oraz Żołnierz. Pierwszy z nich jest typową klasą do walki z bliska (stąd silne bronie jednoręczne oraz kije baseball'owe), kolejny posiada miotacz płomieni, ostatni - wyrzutnię rakiet. Ostatnią grupą jest wsparcie - tu znajdziemy klasy: Medyk, Szpieg i Snajper. Ich umiejętności i zastosowania wydają się oczywiste, więc wspomnę tylko, że pierwszy ma umiejętność leczenia innych postaci, drugi potrafi przebierać się za wrogów oraz stawać się niewidzialny i sabotować wrogie konstrukcje, a trzeci - zabijać potężnymi strzałami z odległości.
W grze istnieje wiele trybów, z których za ciekawsze możemy uznać "Zdobądź Flagę" (polegającym na wyniesieniu z siedziby przeciwnika teczki z tajnymi materiałami i przeniesieniu jej do własnej bazy), "Przesyłka Specjalna" (celem jest zdobycie teczki z tzw. Australium i przeniesienie jej do rakiety), czy "Ładunek (ang. Payload)" (gdzie musimy - w zależności od rodzaju rozgrywki - albo dopchać wózek swojej drużyny do końca, lub uniemożliwić drużynie przeciwnej przeniesienie go do celu). Grę dodatkowo urozmaicają setki ciekawych osiągnięć i ciekawy system powtórek. Tyle tytułem wstępu dla niezorientowanych.


[Obrazek: UqHdAs6.png]

Jak już zaznaczyłem na początku, gra jest dość popularna - głównie dzięki genialnej różnorodności. W grze odnajdziemy wielką ilość map, niezliczone bronie oraz specjalne przedmioty, a przy tym wszystkim - prostotę rozgrywki. Innymi słowy, każdy znajdzie coś dla siebie. Valve również dawało z siebie wszystko - od roku 2011, czyli od premiery gry, świat obiegały częste aktualizacje wnoszące całe mnóstwo ciekawych elementów - od zwykłych czapek, od których wszystko się zaczęło, po zaawansowane tryby gry - ze szczególnym uwzględnieniem ostatniej "nowości" - trybu gry Mann vs. Machines, gdzie wcielamy się w obrońców placówek Mann CO, które pragną zostać zniszczone przez roboty.


Jednakże, od pewnego czasu zauważalna jest przykra zmiana w działaniach Valve na temat TF'a 2. Czytając rejestr zmian i aktualizacji, trafiamy niemalże jedynie na pozycje "Poprawiono". Zaworowi od pewnego czasu boją się zmian. Zanim jakaś mapa stanie się oficjalnie częścią gry, najpierw trafia do Mann CO, gdzie spokojnie oswoić się z nimi mogą gracze, co zupełnie niszczy pewną aurę wyczekiwania. Poprzednie wydania Team Fortress'a wprowadzane były - jakby nie patrzeć - z hukiem. I chociaż nie pojawiały się one zbyt często, to jednak zmiany były zauważalne - nowy, świetny tryb gry, niesamowite zestawy broni, doszlifowane w każdym szczególe, nigdy wcześniej nie widziane mapy, nowe możliwości, ułatwienia, utrudnienia, ale przede wszystkim - umilenia i uprzyjemnienia rozgrywki.


Co można na to poradzić? Dokąd dryfuje Valve? Jaka jest przyszłość sławnego FPS'a Zaworowych? To trudne pytania, jednakże da się na nie udzielić odpowiedzi. Nie zawsze będzie ona przyjemna, czasami będzie wręcz gorzka. Ale, żeby nie zanudzać Was przydługim artykułem, który jest w zasadzie ledwie wstępem do całości zagadnienia - które będzie zdumiewająco krótkie, jak na tak długie słowa wstępu, mogę śmiało napisać: Ciąg Dalszy Nastąpi... Jedno jest pewne: przyszłość shootera Valve jest bardzo niepewna...




[Obrazek: 5wUei4X.jpg]

Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości